|
Wprawdzie rynek nieruchomości wciąż pogrążony jest w marazmie - kupujących jest mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu, a i sprzedającym nie spieszy się z dopinaniem transakcji za wszelką cenę - eksperci jednak radzą, żeby z zakupem atrakcyjnych mieszkań nie zwlekać.
Ze statystyk Open Finance, opartych na cenach transakcyjnych i obejmujących dziewięć polskich miast, wynika, że w grudniu ceny nieznacznie poszły w górę w pięciu z nich. Na największym, stołecznym rynku ceny mieszkań wzrosły o 1,8 proc.
Metr kwadratowy kosztował tu średnio 8,9 tys. zł. Podrożały też mieszkania w Gdyni - o 3,6 proc. Na wartości nadal zyskują również mieszkania w Katowicach, w grudniu podrożały o 4,3 proc. Ale w największym mieście aglomeracji śląskiej średnie ceny, w porównaniu do innych dużych miast, wciąż są niskie i wynoszą 4,3 tys. zł.
W Krakowie natomiast trwa przecena. Ostatni miesiąc 2007 r. był kolejnym z rzędu, w którym pod Wawelem mieszkania taniały. Średnia cena transakcyjna według Open Finance wyniosła 6,95 tys. zł. Liderem spadków był w grudniu Wrocław, gdzie statystycznie lokale potaniały o ponad 6 proc.
Po dynamicznych wzrostach w 2006 r. i w pierwszej części 2007 r. ceny mieszkań ustabilizowały się. To dobry okres na spokojne przeczesywanie rynku w poszukiwaniu okazji. Według Macieja Dymkowskiego, doradcy zarządu firmy redNet Consulting, na rynku pojawiły się w dużej ilości mieszkania kupione na etapie dziury w ziemi rok, półtora roku temu.
Teraz kiedy zbliża się czas oddania do użytkowania ich tymczasowi właściciele zaczynają je sprzedawać. "Ci inwestorzy kupili mieszkania po cenach znacznie niższych od obowiązujących obecnie. Ze względu na słaby popyt będzie można wynegocjować u nich znaczące opusty" - podkreśla Dymkowski.
Znaczące, kilkunastoprocentowe obniżki cen na całym rynku są jednak mało prawdopodobne. "Wartościowe mieszkania, wybudowane w nowoczesnej technologii, dobrze zlokalizowane i ustawne nie będą tanieć" - uważa Paweł Grząbka, dyrektor zarządzający w spółce CEE Property Group. Zagrożone utratą wartości są przede wszystkim lokale w starych budynkach o złym stanie technicznym albo w odległych lokalizacjach.
Klienci szerokim łukiem omijają także mieszkania o ponadprzeciętnej powierzchni - kawalerki liczące ponad 40 mkw. czy dwupokojowe mieszkania o powierzchni przekraczającej 70 mkw.
© 2007 Dow Jones & Company, Inc
Radosław Omachel |