Nieruchomości Domy na sprzedaż Mieszkania na sprzedaż Działki na sprzedaż Nowe Inwestycje
Działki budowlane Kredyty Hipoteczne Artykuły Nieruchomości Agencje Nieruchomości Przelicznik opłat
Ogólnopolski Portal Nieruchomości w europejskim stylu - oferty Agencji Nieruchomości, Firm Deweloperskich i Oferentów Prywatnych Wykańczanie i Dekoracja wnętrz - Programy Lux, Classic oraz Eco Usługi Dodatkowe - Kredyty Hipoteczne, Usługi Notarialne i inne
  Ogłoszenia Nieruchomości
  Domy, Mieszkania, Działki ... Na Sprzedaż i Do Wynajęcia
Portal Nieruchomości
Polish property portal in English!
Nawigator
Strona Główna
Szukaj
Dodaj Ofertę
Szukaj z Mapą
Nowe Inwestycje
Na Sprzedaż
Mieszkania
Domy i Kamienice
Działki i Grunty
Gospodarstwa
Hotele i Dwory
Lokale Użytkowe
Przemysłowe
Wynajem
Mieszkania
Domy i Kamienice
Lokale Użytkowe
Narzędzia
Kredyty Hipoteczne
Usługi Notarialne
Zestawienia
Artykuły
Ceny
Katalog Firm
Kalkulator
Przelicznik Walut
Przelicznik Opłat
Forum Nieruchomości
Login
Zaloguj


Artykuły - Lista > Artykuł

Wielkie lokale w płycie mało popularne (Kwiecień 2008)

Aneta Gawrońska 21-04-2008, ostatnia aktualizacja 21-04-2008 11:35

Prawie dwa lata na nowego właściciela czeka 100-metrowe mieszkanie przy ul. Blatona na Bemowie. Część pośredników przyznaje, że wielkie lokale w wielkiej płycie nie cieszą się powodzeniem wśród klientów, nawet jeśli ich ceny są niewygórowane

– Z roku na rok takie nieruchomości są coraz mniej popularne. Za parę lat to będzie prawdziwa katastrofa, nikt nie będzie chciał w nich mieszkać, ale co zrobić z takimi budynkami? Nie wiadomo. Nie ma na to żadnego pomysłu – mówi część pośredników. Inni są odmiennego zdania: wielkie lokale cieszą się umiarkowaną popularnością bez względu na technologię budowy.

Im większe, tym gorzej

– Duże mieszkania w blokach z wielkiej płyty mamy w ofercie w różnych częściach miasta – mówi Krzysztof Celiński, pośrednik z agencji nieruchomości Askel. – Często zalegają w bazie miesiącami mimo okazyjnych cen. Przy ul. Szolc-Rogozińskiego do kupienia jest na przykład czteropokojowy lokal po remoncie o powierzchni 74 mkw. Mieszkanie jest dwustronne, dobrze rozplanowane. Cena wyjściowa to 520 tys. zł, czyli około 7 tys. zł za metr. Sęk w tym, że budynek z 1981 r. jest z płyty. Lokal czeka na nowego właściciela od października zeszłego roku, mimo że znajduje się na Ursynowie, a więc w popularnej dzielnicy – opowiada Celiński. Dodaje, że parę osób lokal oglądało, ale nikt nie zdecydował się na kupno.

– Budynki z wielkiej płyty były pomyślane na 50 lat. Klienci boją się więc, że takie nieruchomości będą tracić na wartości – tłumaczy pośrednik. I podkreśla, że lokale wznoszone w takiej technologii to już raczej propozycja dla mniej zamożnych klientów. – Każdy chciałby mieć mercedesa, ale nie każdego na to stać. Ale im większe mieszkanie, tym gorzej – przyznaje.

Bo jak kogoś stać na kilkupokojowy lokal, to wybierze budynek wzniesiony z innych materiałów.

– Wielka płyta, niezależnie od wielkości mieszkań, ma się generalnie coraz gorzej – potwierdza Stanisław Podsiadło, pośrednik z Intra Nieruchomości. – Szanse mają jeszcze mniejsze lokale, kawalerki, które bywają tak zwanym mieszkaniem startowym osób przyjeżdżających do Warszawy w poszukiwaniu pracy.

Ale jeśli ktoś ma do wyboru 100 metrów w płycie albo 80 w innych technologicznie budynkach, wybór jest prosty – ludzie wolą się nawet zadłużyć i mieć parę metrów mniej, niż mieszkać w wielkiej płycie – ocenia. Podkreśla, że duże lokale nie mają więc wielkich szans.– Trudno powiedzieć, co się z nimi stanie. Nie ma na to rządowego pomysłu – dodaje.

Blokowiska z zaletami

Wielkich lokali w wielkiej płycie nie brakuje w ofercie biura Krupa Nieruchomości.

– Cztero- i pięciopokojowe lokale tego typu mamy na Bemowie, Mokotowie, Gocławiu, Bielanach. Właściwie w każdej dzielnicy znajdziemy osiedla z mieszkaniami, które można zaliczyć do tej kategorii – mówi Cezary Szubielski, pośrednik z żoliborskiego biura agencji Krupa Nieruchomości. – Ze względu na zróżnicowanie lokalizacji, stanu technicznego i przywiązanie sprzedających do własnych mieszkań ceny wahają się od 6 tys. zł do nawet 9 tys. zł za mkw.

W tej agencji znajdziemy np. cztery pokoje na Bemowie w niskim budynku. Lokal o powierzchni 80 mkw. kosztuje 510 tys. zł (6375 zł za mkw.). Za czteropokojowe mieszkanie na Gocławiu o powierzchni 95 mkw. trzeba zapłacić 588 tys. zł, czyli 6189 zł za mkw.

Cezary Szubielski podaje przykłady lokali, które były wystawione na sprzedaż w ostatnim półroczu i znalazły nabywców. Właściciela zmieniły m.in. mieszkanie na Bemowie: 74-metrowe z czterema pokojami, które kosztowało 475 tys. zł (ok. 6,4 tys. zł za mkw.), czy Bielanach (4 pokoje, 87 mkw. za 664 tys. zł, czyli ok. 7,6 tys. zł za mkw.).840 tys. zł zapłacił nabywca pięciopokojowego lokalu o powierzchni 112 mkw. (7,5 tys. zł za mkw.) na Bemowie.

– Wskazane parametry nie są więc dyskwalifikujące – podkreśla Szubielski. – Musimy jednak uwzględnić, że zdecydowaną podstawę piramidy popytu stanowią mieszkania jedno- i dwupokojowe.

O trzypokojowe pyta kilkakrotnie mniej klientów – bez względu na materiał budowlany czy rok budowy. Zatem popyt na mieszkania cztero-, pięciopokojowe stanowi enklawę rynku, bez względu na to, czy mówimy o wielkiej płycie za kilkaset tysięcy czy apartamentach za kilka milionów – podkreśla. I dodaje, że szeroko propagowana koncepcja, iż mieszkania z wielkiej płyty za kilka lat będą niesprzedawalne, jest w dużej mierze podsycana przez zainteresowanie deweloperów zbywaniem swoich produktów. – Stąd liczne koncepcje, m.in. rewitalizacji przestrzeni poprzez wyburzanie starych osiedli i budowanie nowych. Wymagają one jednak ogromnych nakładów, a także przyzwolenia społecznego przy uchwalaniu planów miejscowych i planów rewitalizacji – podkreśla Szubielski. – Pod uwagę trzeba brać również realne możliwości wykupienia mieszkań w planowanych do wyburzenia budynkach. Pośrednik z agencji Krupa Nieruchomości nie zgadza się z teorią, że mieszkania duże i bardzo duże w wielkiej płycie nie mogą znaleźć nabywców.

– W takich budynkach możemy kupić mieszkanie cztero- czy pięciopokojowe za kwotę, która pozwala w kamienicy czy apartamentowcu na najwyżej trzy pokoje – mówi.

I wymienia zalety takich osiedli. – Gdy powstawały, przestrzeń nic nie kosztowała – jako wspólna, czyli niczyja. Osiedla są więc przestrzenne, często zadrzewione. Na ich terenach nie brak placówek oświaty i kultury czy obiektów rekreacyjnych. W dobie budownictwa urynkowionego jest nie do pomyślenia, by deweloper przeznaczył sporą przestrzeń własnej nieruchomości na niekomercyjny dom kultury czy zielony teren spacerowy. Nie broniąc zatem wielkiej płyty, musimy obiektywnie stwierdzić, że ma cechy, które pozwolą znaleźć klientów.

Źródło: Rzeczpospolita

Mamdom is a corporate member of the British Polish Chamber of Commerce

Ostatnio dodane oferty

Wynajmę mieszkanie (Dolnośląskie), 2 pokoje, łazienka, 50 m2 - 2 500 zł
Sprzedam mieszkanie (Wielkopolskie), 3 pokoje, łazienka, 77 m2 - 350 000 zł
Sprzedam mieszkanie (Wielkopolskie), 3 pokoje, łazienka, 70 m2 - 279 000 zł

Ostatnio dodane artykuły

Osłabienie koniunktury w polskim budo... (Listopad 2008)
Budownictwo mieszkaniowe w Polsce: 50... (Listopad 2008)
Mieszkania spekulacyjne absorbują cz... (Wrzesień 2008)
Start | Reklama w Mamdom | Agencje | Developerzy | Kontakt | Regulamin

Mieszkania na sprzedaż  -  Domy na sprzedaż  -  Działki i grunty na sprzedaż  -  Gospogarstwa i ziemia rolna na sprzedaż  -  Hotele i Dwory na sprzedaż  -  Lokale użytkowe do sprzedania  -  Nieruchomości i grunty przemysłowe do sprzedania  -  Mieszkania do wynajęcia  -  Domy do wynajęcia  -  Lokale użytkowe do wynajęcia  -  Nowe inwestycje