|
Ten rok będzie dla budownictwa rekordowy. Nowych domów przybywa w tempie najwyższym od 18 lat. "Prawdopodobnie pobity zostanie nawet wynik z 2003 r., gdy ukończono 163 tys. mieszkań" - mówi prof. Zofia Bolkowska, ekspert rynku budowlanego z Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa.
Bolkowska dodaje jednak, że wtedy było to w pewnym stopniu osiągnięcie statystyczne. "Część inwestorów zgłosiła mieszkania zasiedlone przed kilku laty, ponieważ zapowiadano niekorzystną dla nich zmianę prawa budowlanego" - twierdzi Bolkowska.
Natomiast tegoroczne przyspieszenie nastąpi w rzeczywistości, a nie na papierze. Skok w budownictwie potwierdzają wczorajsze dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że w pierwszym kwartale tego roku przekazano do użytku ponad 35 tys. mieszkań. To aż o 30,2 proc. więcej niż przed rokiem. Przy tym najlepsze wyniki uzyskali deweloperzy. Liczba ukończonych przez nich mieszkań zwiększyła się aż o 76,3 proc. i wyniosła prawie 14 tys. Wprawdzie w tym samym czasie inwestorzy indywidualni zgłosili przekazanie do użytku blisko 18 tys. lokali, ale ich wynik poprawił się zdecydowanie mniej, bo o 13,9 proc. w stosunku do pierwszych trzech miesięcy ubiegłego roku. Natomiast spółdzielnie stoją w miejscu: w pierwszym kwartale przekazały one klucze do nieco ponad 2 tys. mieszkań; było to zaledwie o 0,4 proc. więcej niż przed rokiem.
Eksperci nie mają wątpliwości, jaka jest przyczyna obecnego boomu mieszkaniowego. "Lokale przekazywane do użytku to nadal efekt ogromnego popytu z 2006 r., kiedy firmy sprzedawały mieszkania na etapie dziury w ziemi" - mówi Waldemar Oleksiak, dyrektor działu badań i analiz w firmie Emmerson.
Przyznaje, że teraz sprzedaż mieszkań jest słabsza, zdarza się nawet, że czekają one na nabywców. "Ale duzi deweloperzy na ogół nie odczuwają tego problemu, ponieważ mają zróżnicowaną ofertę i są elastyczni w negocjacjach z klientami" - podkreśla Oleksiak.
Jego zdaniem obecnie popyt na rynku nieruchomości osłabł, ale nie na długo. "Można się spodziewać, że znowu się ujawni z dużą siłą, ponieważ w Polsce bardzo brakuje domów. Szacuje się, że własnego mieszkania nie ma 1,5 mln rodzin" - twierdzi Oleksiak. |